Fotograf ślubny daje Ci album ze zdjęciami ślubnym
wrz 09
Czasem jak otrzymuję do rąk album ze zdjęciami ślubnymi, od świeżych małżonków, boję się go otwierać. Najpierw nastawiam się na wpadkę. Jednak cieszę się kiedy mogę się zadowalająco zaskoczyć. Czego się obawiam? Tego, że jakiś fotograf, który postanowił dorobić sobie pstrykając album ślubny wykonał swoje zlecenie z wyjątkowym profesjonalizmem, pasującym do własnej wiedzy i posiadanej wizji profesji jaką jest fotograf ślubny.
Więc otwieram podany album ślubny i patrzę na serię fotografii, których na pewno nowi małżonkowie nie oprawią w ramy. Raczej nie będą chcieli przez całe życie pamiętać jak kiepska była ich sesja ślubna. I choć zrobili dużo aby popisy fotoamatora nie zepsuły im nastroju szczęścia powiązanego ze ślubem, to i tak nie udało się nic zrobić, aby fotografie wyszły wyjątkowe.
Zwykłe ustawienia jak zdjęcia z wycieczki ze znajomymi. Jakość jak z malutkiego aparaciku rodziców. Bez korekty barw. Oklepane ustawki, które pan fotograf ślubny podpatrzył od kolegów po fachu i usilnie stosuje przy każdej okazji aktywnie promując je parze wmawiając, że one zazwyczaj niesamowicie wychodzą. Ale czy jemu też? I co, jest czego się bać?
Jasne. Mieć zdjęcia ślubne żenującej jakości, brak możliwości wymiany, bo przecież nikt nie weźmie drugi raz zaślubin, to niezbyt wesoła perspektywa. Jak ją poprawić?
Przede wszystkim przejrzeć zdjęcia ślubne wykonane przez fotografa. Nie słuchać jego bajek jaki jest dobry ale słuchać własnej intuicji. Jeśli spodobają się jego wcześniejsze zdjęcia ślubne to można wtedy rozmawiać. Istotne żeby fotograf ślubny miał doświadczeniew robieniu innych sesji np.reklamowych. Może to mieć konkretny wpływ na wartość artystyczną. Przecież zdjęcia ślubne to też sztuka!
Similar Posts:
- Co schwycimy na imprezie weselnej
- Fotograf Ślubny w Chełmie
- Kwiaty i wystój sali na weselu
- Para Młoda a fotograf na ślub
- Wyszukiwarki w internecie
RSS