Golf dla zaawansowanych

Kurs 10 lekcji kończy się egzaminem na Zieloną Kartę. Jednakże 30-minutowa lekcja to odrobinę krótko. Moje lekcje trwają miedzy 45 a 60 minut. Postaram się zmieścić je jednakże w 30-minutowych.

Lekcje za każdym razem ustalane są w recepcji gdzie w pobliżu znajduje się sklep golfowy, zatem osoba dostaje informację, iż pierwsze spotkanie składa się z 2 lekcji, a kolejne są ustalane z trenerem w współzależności od dostępności czasu trenera i ucznia.

Zatrzymujemy się w okolicy tee numer jeden i jakieś 5-10 minut opowiadam o golfie – historia, budowa pola/dołka, trochę etykiety. Na koniec opowiadam o kijach i pokazuje strzał lob wedge, 9 iron, 5 iron, pięć Wood i driver. Tak jak już niejednokrotnie pisałem staram się nie tłumaczyć studentowi wszystkiego od A do Z tylko rozmawiamy. Częstokroć zadaje pytania np. jak myślisz jak będzie wyglądał strzał kijem po takim kącie? Kiedy on zaczyna myśleć wtedy łatwiej przychodzi zrozumie.

Następnie przechodzimy na zamkniętą cześć range i tam zaczynamy naukę zamachu. Najpierw kilka ćwiczeń na rozluźnienie. W trakcie ich wykonywania zaczynam wywiad – czy ma jakieś urazy? Czy uprawia jakieś sporty? itd. Dzięki temu wiem, jaki jest jego odcinek wysportowania i która metodę zastosować aby sprawić by zakochał się w grze i chciał wracać na pole golfowe.

Z reguły jest to metoda ścinania drzewka. Tak jak już pisałem, kiedyś zaczynałem składowo od edukacji pełnego zamachu. Najpierw odprowadzenie, w przyszłości zejście, w przyszłości wymach do przodu i jeszcze trzeba zwracać uwagę na pozycje główki kija. Niemniej jednak dla chłopcy i dziewczęta, która nie miała styczności z golfem to czarna magia. Całkiem dobrze zacząć od zabawy, przedstawić ze golf to zabawa nie sztywna gra. Jeśli ktoś zacznie to traktować, jako fajna zabawę szybciej zacznie sprawiać mu to radość.

 

W Polsce wprawdzie golf rozwija się bardzo dobrze. Z roku na rok jest coraz większy przyrost gracz i powstają nowe pola. Jednakże o golfie wiedza tylko golfiści i ich znajomi. Znacząca większość Polaków dosłownie nie wie, że w Polsce jest golf. Brakuje reklamy. I to nie na poziomie klubowym, niemniej jednak ogólnopolskim. Jak to można mówią – reklama dźwignią handlu. A najlepsza reklama to telewizja. Pojawiały się wprawdzie, jakiej cykliczne kody o golfie, niemniej jednak niektóre były tak ciekawe, że sam usypiałem. Moim zdaniem 1-szy dobrze zrobiony program pojawił się dopiero w tym roku na TVN Biznes. Niewątpliwie nie można zapomnieć o transmisjach na EuroSporcie(British Open, Ryder). Są one gruntownie transmitowane, a nie 15 minutowe skróty i co bardzo istotne komentatorzy ciekawie i w wielu sytuacjach zabawnie relacjonują. Moim zdaniem potrzeba zainwestować w telewizję.

 

Similar Posts:

fizyka # japonski # access # pedagogika # amulety-i-talizmany # pomoce-sciagi # personel