Produkcja trzody chlewnej

Producenci trzody chlewnej w ostatnich latach zmagali się z wieloma przeciwnościami losu. W efekcie drastycznie spadło pogłowie świń, zmalała także liczba rolników zajmujących się produkcją trzody. Przetrwali najwytrwalsi, wszyscy, którzy mimo niesprzyjających warunków produkcji twierdzą, że wyspecjalizowanie gospodarstwa ma możliwość być nie tylko rentowne, niemniej jednak też ma możliwość prowadzić do systematycznego rozwoju i modernizacji. W moim gospodarstwie znajduję się mniej więcej 230-250 macior. Całość produkcji odbywa się w cyklu zamkniętym. Pozwala to w skali roku na dostanie około pięć tysięcy tuczników. Dla uzyskania lepszych efektów i szybkich przyrostów zwierząt nie stawiam na żywienie świń własną paszą. Dostają one gotową mieszankę z jednej z pobliskich firm/działalności jednoosobowych/przedsiębiorstw paszowych. Rolnik gospodaruje na 230 hektarach. Na pozór może to dziwić, niemniej jednak produkcja roślinna nie jest podporządkowana zwierzęcej. Połowa areału przeznaczana jest na rzepak, reszta na profesjonalną zboża konsumpcyjne. Zboża konsumpcyjne w całości są sprzedawane, a w ich miejsce nabywane jest ziarno paszowe. Gospodarz uznał, że z ekonomicznego punktu widzenia znacznie bardziej rentowne jest kreowanie zbóż oraz rzepaku, za które uzyskuje stosunkowo wysoką cenę. Jednak świnie żywione są specjalistyczną paszą z zakupu, dzięki której znacznie szybciej osiągają masę do uboju. Do mniej więcej 80 kg masy ciała tuczniki dostają  specjalną pełnoporcjową mieszankę kupowaną od korporacji paszowej. Potem aż do czasu sprzedaży przechodzą na paszę typu finiszer, która sam przygotowuję na podstawie zbóż. Rocznie zatem potrzebuję jakieś 400-500 ton zboża.

 

Similar Posts:

Jeśli podobał Ci się ten post, zobacz również "Produkcja trzody"

transport # milosc-sex-intymnosc # pedagogika # uroda # starozytnosc # pajaczek # basnie-i-bajki