Syria

Na naszą podróż do Turcji, Syrii oraz Libanu pojechaliśmy w 2007 roku. Spakowaliśmy się i pojechaliśmy naszym samochodem na południe Europy. Przejechaliśmy kilka krajów, m.in. Serbię, Bułgarię. Następnie wjechaliśmy do Turcji. W Istambule przenocowaliśmy w skromnym hotelu. Cena nie była taka wysoka. Zwiedzaliśmy cieśninę Bosfor oraz inne miejsca. Jest to największe miasto Turcji. Ostatnią noc w tym kraju spędziliśmy pod klasztorem nieopodal granicy państwa z Syrią. Tam dowiedziałem się, że mamy zamiar ją przekroczyć i mamy już załatwione wizy. Bardzo się z tego powodu ucieszyłem. Rano dojechaliśmy pod granicę. To była najgorsza granica, jaką przejeżdżaliśmy. Załatwialiśmy wiele formalności. Chodziliśmy z dokumentami od okienka do okienka. W Turcji ceny benzyny były bardzo wysokie, a Syria sprzedawała benzynę za grosze. Dojechaliśmy do stolicy – Damaszku. Tam zwiedzaliśmy miasto i jedliśmy w malutkich barach. Za parę dni jechaliśmy do Libanu. Liban to chyba główna wizytówka naszej wyprawy, ze względu, że nie każdy tam podróżuje. Po przekroczeniu granicy udaliśmy się w stronę Bejrutu. Przy drodze było bardzo mało drogowskazów, więc musieliśmy się pytać często o drogę. Po pewnym czasie dojechaliśmy do Bejrutu i szukaliśmy jednego z nielicznych kempingów, w którym moglibyśmy wynająć małe mieszkanie. Był on na prawdę wielki i posiadał lodówkę i kuchenkę. Tego dnia nie chcieliśmy się kąpać, bo było już późno. Liban słynie z pięknych widoków zwłaszcza w stronę morza. Cała wyprawa trwała około miesiąca i przywieźliśmy do domu wiele wrażeń. Za to piękne plaże ma Kuba, gdzie chociaż panuje komunizm, to kultura jest na prawdę niezwykła. Kubańczycy bardzo lubią muzykę. Ten kraj słynie na cały świat ze starych i zabytkowych samochodów. Warto tam pojechać i cieszyć się tą kulturą.

Similar Posts:

listy # strony-www # humanistyka # statystyka # humor # medycyna # msdos